Stronice

Christos Venetis, rysunek ołówkiem na okładce starej książki, 2018. Martin Kudlek Gallery, Vienna Contemporary. Wiedeń 2018

 


 

„Ts’ui Pen mógł powiedzieć kiedyś: Usuwam się ze świata, aby napisać książkę. I kiedy indziej: Usuwam się ze świata, aby zbudować labirynt. Wszyscy wyobrażali sobie dwa dzieła; nikt nie pomyślał, że książka i labirynt są jednym przedmiotem. Pawilon Przejrzystej Samotności wznosił się w środku jakiegoś, być może skomplikowanego, ogrodu; fakt ten mógł zasugerować ludziom labirynt fizyczny. Ts’ui Pen umarł; nikt w rozległych ziemiach, które do niego należały, nie znalazł labiryntu; zamęt powieści zasugerował mi, że to ona właśnie jest labiryntem. Dwie okoliczności poddały mi prawidłowe rozwiązanie problemu. Pierwsza to ciekawa legenda o tym, że Ts’ui Pen miał zamiar zbudować labirynt, który byłby ściśle nieskończony. Druga — fragment pewnego listu, który odkryłem. (…)

Zanim odnalazłem ten list, pytałem siebie, w jaki sposób książka może być nieskończona. Nie wyobrażałem sobie innego rozwiązania niż tom cykliczny, kolisty. Tom, którego ostatnia strona byłaby identyczna z pierwszą, stwarzając możliwość nieskończonej kontynuacji. Przypomniałem sobie również tę noc, która znajduje się w środku 1001 Nocy, kiedy to królowa Szeherezada (z powodu magicznego roztargnienia kopisty) zaczyna opowiadać dosłownie historię 1001 Nocy ryzykując, że dojdzie jeszcze raz do nocy, w której ją opowiada, i tak w nieskończoność.

Wyobraziłem sobie również jakieś dzieło platońskie, dziedziczne, przekazywane z ojca na syna, w którym każdy nowy osobnik dodawałby jeden rozdział lub poprawiał z nabożną starannością stronice swoich przodków. Te przypuszczenia rozproszyły moją uwagę; ale żadne nie zdawało się odpowiadać, choćby w odległy sposób, sprzecznym rozdziałom Ts’ui Pena. Byłem pogrążony w konsternacji, gdy przekazano mi z Oxfordu rękopis, który pan oglądał. Zatrzymałem się oczywiście na zdaniu: «Pozostawiam wielu przyszłościom (nie wszystkim) mój ogród o rozwidlających się ścieżkach. Nieomal natychmiast zrozumiałem: ogrodem o rozwidlających się ścieżkach była chaotyczna powieść; zwrot «wielu przyszłościom (nie wszystkim)» zasugerował mi obraz rozwidlania się w czasie, nie w przestrzeni. Powtórne przeczytanie całego dzieła potwierdziło tę teorię. We wszystkich narracjach za każdym razem, gdy człowiek ma do czynienia z rozmaitymi możliwościami, wybiera jedną i wyklucza inne; w narracji nierozwikłanego Ts’ui Pena — równocześnie — wszystkie. Tworzy w ten sposób rozmaite przyszłości, rozmaite czasy, które również mnożą się i rozwidlają. (…)

Od tej chwili poczułem wokół siebie i w moim niejasnym ciele jakieś niewidzialne, niedotykalne mrowie. Nie było to mrowie rozbieżnych, równoległych i w końcu łączących się wojsk, lecz poruszenie bardziej nieuchwytne, bardziej głębokie, które te wojska w jakiś sposób zapowiadały.”

Jorge Luis Borges Ogród o rozwidlających się ścieżkach (1941), w: Fikcje, przeł. Andrzej Sobol-Jurczykowski (2019)

 

“Ts’ui Pên must have said once: I am withdrawing to write a book. And another time: I am withdrawing to construct a labyrinth. Every one imagined two works; to no one did it occur that the book and the maze were one and the same thing. The Pavilion of the Limpid Solitude stood in the center of a garden that was perhaps intricate; that circumstance may have suggested to men a physical labyrinth. Hs’ui Pên died; no one in the vast territories that were his came upon the labyrinth; the confusion of the novel suggested to me that it was the maze. Two circumstances gave me the correct solution of the problem. One: the curious legend that Ts’ui Pên had planned to create a labyrinth which would be strictly infinite. The other: a fragment of a letter I discovered. (…)
Before unearthing this letter, I had questioned myself about the ways in which a book can be infinite. I could think of nothing other than a cyclical volume, a circular one. A book whose last page was identical with the first, a book which had the possibility of continuing indefinitely. I remembered too that night which is at the middle of the Thousand and One Nights when Queen Scheherazade (through a magical oversight of the copyist) begins to relate word for word the story of the Thousand and One Nights, at the risk of coming once again to the night when she must repeat it, and thus on to infinity. I imagined as well a Platonic, hereditary work, transmitted from father to son, in which each new individual added a chapter or corrected with pious care the pages of his elders. These conjectures diverted me; but none seemed to correspond, not even remotely, to the contradictory chapters of Ts’ui Pên. In the midst of this perplexity, I received from Oxford the manuscript you have examined. I lingered, naturally, on the sentence: I leave to the various futures (not to all) my garden of forking paths. Almost instantly, I understood: ‘the garden of forking paths’ was the chaotic novel; the phrase ‘the various futures (not to all)’ suggested to me the forking in time, not in space. A broad rereading of the work confirmed the theory. In all fictional works, each time a man is confronted with several alternatives, he chooses one and eliminates the others; in the fiction of the almost inextricable Ts’ui Pên, he chooses—simultaneously—all of them. He creates, in this way, diverse futures, diverse times which themselves also proliferate and fork. (…)
From that moment on, I felt about me and within my dark body an invisible, intangible swarming. Not the swarming of the divergent, parallel and finally coalescent armies, but a more inaccessible, more intimate agitation that they in some manner prefigured.”

Jorge Luis Borges Garden of Forking Paths (1941), in Labyrinths, translated by Donald A. Yates

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s