Dora Maar

picasso-dora-maar

Pablo Picasso „Siedząca kobieta (Dora Maar)”, olej na płótnie, 100×80,5 cm, 1943. Pinakoteka Współczesna (Pinakothek der Moderne). Monachium 2016

Surrealistka, fotografka, poetka, malarka; muza i kochanka Picassa. On, niezdolny do przełamania blokady twórczej, wybrał się do Les Deux Magots, ulubionej kawiarni paryskich intelektualistów. Ona, siedząca samotnie przy stoliku, wbijała nożyk pomiędzy palce rozłożonej dłoni. Zahipnotyzowany Picasso zachował na pamiątkę drobną rękawiczkę ze śladami krwi. Tajemnicze, niepokojące prace Dory oraz jej eksperymentalne techniki w fotografii zainspirowały Picassa do poszukiwania nowych sposobów tworzenia wielowarstwowych kompozycji fotograficznych oraz nowych serii malarskich.

”Czy ma jechać do niej do Fryburga? Czy ma ją odwiedzić? Jest przemądrzałą manipulantką, która może zamienić jego życie w koszmar. Postanawia więc już nigdy się z nią nie zobaczyć. Wieczorami chodzi ze znajomymi do piwiarni przy Kochergasse lub uczy się przyrządzać fondue. Trzy lata później w sklepie odzieżowym poznaje inną kobietę. Jest bardzo miła. Zaleca się do niego bardzo powoli, przez wiele miesięcy. Po roku narzeczona przyjeżdża do Berna, by z nim zamieszkać. Wiodą spokojny żywot, chodzą na długie spacery nad Aarem, dotrzymują sobie towarzystwa, bez sprzeciwu witają starość.
W drugim świecie mężczyzna postanawia zobaczyć się z kobietą z Fryburga. Prawie jej nie zna, być może jest manipulantką, a jej zachowanie wskazuje na kobietę nieobliczalną, ale ten łagodny uśmiech, te słodkie oczy, ta swada. Tak, musi się z nią zobaczyć. Idzie do jej domu we Fryburgu, siada z nią na tapczanie, wkrótce serce wali mu jak młotem, widok jej białych ramion obezwładnia go. Kochają się głośno i namiętnie. Ona go przekonuje, by się przeprowadził do Fryburga. On rzuca posadę w Bernie i zaczyna pracować we fryburskim Urzędzie Pocztowym. Płonie miłością do niej. Każdego południa przychodzi do domu. Jedzą, kochają się, sprzeczają, ona narzeka, że mają tak mało pieniędzy, on stara się ją udobruchać, ona rzuca w niego garnkami, znów się kochają, on wraca do Urzędu Pocztowego. Ona grozi, że go zostawi, ale nie robi tego. On żyje dla niej i jest w swej udręce szczęśliwy.
W trzecim świecie również postanawia się z nią zobaczyć. Prawie jej nie zna, być może jest manipulantką, a jej  zachowanie wskazuje na kobietę nieobliczalną, ale ten łagodny uśmiech, te słodkie oczy, ta swada. Tak, musi się z nią zobaczyć. Idzie do jej domu we Fryburgu, spotyka ją przy drzwiach, piją herbatę przy kuchennym stole. Rozmawiają o jej pracy w bibliotece, o jego pracy w fabryce leków. Po godzinie ona mówi, że musi iść pomóc znajomej, żegna się z nim uściskiem ręki. On jedzie trzydzieści kilometrów z powrotem do Berna, w pociągu czuje się pusty, idzie do swego mieszkania na czwartym pietrze, wychodzi na balkon i wpatruje się w maleńki czerwony kapelusik leżący na śniegu.
Każda przyszłość jest prawdziwa. W chwili podejmowania każdej decyzji świat rozpada się na trzy światy, które zamieszkują ci sami ludzie, lecz losy tych ludzi są odmienne. Z czasem powstaje nieskończona liczba światów. Niektórzy podejmują decyzje beztrosko, że niby i tak zostaną podjęte. Inni utrzymują, że każdą decyzję należy starannie rozważyć i oddać się jej całym sercem, w przeciwnym razie rządzić będzie chaos. Tacy ludzie godzą się na jednoczesne istnienie w różnych sprzecznych światach, pod warunkiem, że znają przyczynę każdego z nich.”

Alan Lightman Sny Einsteina (fragmenty)

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s