O uczuciu bycia nie całkiem

Naoki Fuku „Testament dla mojej utraconej tożsamości” (“A will for my lost identity”), akryl, olej, kaligrafia na płótnie, 80×80 cm, 2010, Léna & Roselli Gallery (Art Market Budapest). Budapeszt 2016

„Z latami odkryłem, że o ile każdy poeta jest wyobcowany, o tyle nie każdy wyobcowany jest poetą w ogólnie przyjętym znaczeniu tego słowa. Tu wkraczam na teren polemiczny: kto chce, niech podnosi rękawicę. Jeżeli pod słowem poeta teoretycznie rozumiem człowieka piszącego wiersze, powód, dla którego je pisze (nie dyskutując ich jakości), bierze się z tego, że jego wyobcowanie, jako takie, zawsze wprawia w ruch mechanizmy chalłenge and response. (…) nie wszyscy wyobcowani są poetami czy też zawodowymi filozofami. Prawie wszyscy zawsze zaczynają od tego, że są nimi lub chcą być, lecz nadchodzi dzień, w którym zdają sobie sprawę, że nie mogą ani też nie muszą udzielać tej response niemal z góry przesądzonej, jaką jest wiersz lub filozofia wobec challenge’u wyobcowania. Ich postawa staje się defensywna, ewentualnie nawet egoistyczna, jeżeli założyć, że chodzi o zachowanie za wszelką cenę jasności myśli, o przeciwstawienie się podstępnej deformacji, którą skodyfikowana codzienność montuje w świadomości z czynnym udziałem intelektu, środków informacji, hedonizmu, sklerozy, małżeństwa. Humoryści, niektórzy anarchiści, niemało kryminalistów i wielka liczba powieściopisarzy sytuuje się w tym niełatwym do zdefiniowania sektorze, w którym dola wyobcowanego nie zmusza do wypowiedzi o charakterze poetyckim. Ci niezawodowi poeci znoszą swoje wyobcowanie z większą naturalnością, acz z mniejszym blaskiem, i można by niemal powiedzieć, że ich świadomość wyobcowania jest bardziej ludyczna w porównaniu do lirycznej czy też tragicznej wypowiedzi poety. Podczas gdy on zawsze podejmuje walkę, ci ‘po prostu wyobcowani’ łączą się w ekscentryczności, ale tylko do punktu, w którym wyjątkowość – filozofa czy też poetę pobudzająca do challenge’u – staje się ich naturalnym losem, losem, który zaczynają kochać, przystosowując swoje zachowanie do tej powolnej akceptacji”.

Julio Cortázar O uczuciu bycia nie całkiem (fragm.) w: W osiemdziesiąt światów dookoła dnia

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s