Nieświadomość

Beata Śliwińska BARRAKUZ, kolaż. „International Collage Art Exhibition”, Galeria Retroavangarda. Warszawa 2019

„Vogel wielką wagę przywiązywał do odkrycia nieświadomości, której Artur do tej pory nie umiał docenić. Dla Artura ta słynna nieświadomość była obszarem banalnej niewiedzy, faktem niezdawania sobie z czegoś sprawy. Vogel zaś traktował ją jako jakiś odrębny w nas byt, jakby demona, coś pośredniego między siłą boską a diabelską. Nieświadomość w tym ujęciu była zarówno czymś indywidualnym, właściwym dla każdego człowieka, jak i wspólnym dla wszystkich. Jakimś instynktem wyższego stopnia. Vogel był jej fanatycznym tropicielem. Obserwował życie jak powierzchnię wody jeziora, na której zaraz pojawi się głowa przedpotopowego potwora. Tropił ją w snach, swoich i cudzych, w przejęzyczeniach i zapomnieniach. Często wracali do tego problemu, aż stał się w końcu refrenem ich spotkań – zastanawiali się nad możliwością dokładniejszego poznania nieświadomości. (…)

Vogel traktował ludzką świadomość (czyli to, co Arturowi wydawało się niezmienne i jedynie rzeczywiste) w rozwoju człowieka jako słabą, tworzącą się dopiero cechę. Dla niego to nieświadomość była właśnie tą pierwotną, wiecznie żywą rzeczywistością, a świadomość, przeciwnie, czymś nowym, co pojawiło się zaledwie kilka tysięcy lat temu, gdy człowiek opisał świat słowami. Świadomość mogła rzeczywiście powiedzieć: Na początku było słowo. Nieświadomość istniała dużo wcześniej, słowo jej nie dotyczyło. Była rówieśniczką życia. Była, według określenia Yeatsa, Wielką Pamięcią, pulsującą pod indywidualnymi umysłami. Niektórzy przeczuwali ją od dawna. W historii myśli ludzkiej nosiła różne nazwy, ale najwięcej mieli o niej do powiedzenia ludzie chorzy i ci, którzy śnią. Przy niej świadomość jest tylko delikatną, podatną na urazy skorupką na wiecznych przemianach życia, jak pancerzyk skorupiaka, który pomaga mu przeżyć we wrogim świecie. Ten pancerzyk dopiero się tworzy, dopiero kostnieje. W wielu miejscach jest jeszcze słaby i niewiele potrzeba, żeby go uszkodzić. Skaleczenie powoduje wydobywanie się nieświadomych treści. Przypomina krwawienie. Pod tą skorupką tkwi to, czym jesteśmy naprawdę.”

Olga Tokarczuk E. E. (1995)

Beata Śliwińska BARRAKUZ

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s