Joga snu

Andrey Gorbunow „The Form 9” z serii „The Strengthening Rib”, kolaż na płótnie, papier, akryl, lakier, 80×80 cm, 2017. Ural Vision Gallery (Vienna Contemporary). Wiedeń 2018

„Tybetańska medycyna utrzymuje, że lgnięcie do takich emocji jak gniew, niewiedza i pragnienie stanowi ostateczną przyczynę wszystkich chorób. Umysł lgnie wtedy, gdy tworzy myślotok, przyćmiewający spontaniczną naturę naszego doświadczenia. (…) Nasze przywiązania mogą przyjmować przeróżną postać – od najbardziej gruntownych po całkiem subtelne. Prawie każda żywa istota odczuwa przywiązanie do swojej matki oraz ciała. (Niektórzy dodają jeszcze do tej listy czekoladę). Jeśli zaś chodzi o przywiązania natury psychicznej, prawie każdy przywiązuje się do opinii innych osób na swój temat. Reszta to kwestia czysto osobista. Każdy może sporządzić swoją własną listę. Czasami bywa przydatna praca z partnerem. Możemy pomagać sobie w przygotowywaniu takich list, obejmujących przywiązania do rzeczy konkretnych i subtelnych”.

„Kiedy pewnego razu przeprowadziłem podobne ćwiczenie w Barcelonie, jedna z osób zaczęła śnić o klockach lego. Po wysłuchaniu opowieści o jej śnie, wybuchliśmy śmiechem, ale wkrótce potem dostrzegliśmy, że lego to przecież wariacja słowna na temat let gouwolnienia. Jeżeli nie kryjemy przed sobą swoich przywiązań, możemy szybciej się rozluźnić. (…) Jeden z najpotężniejszych przejrzystych snów, jakie kiedyś miałem, dostarcza również wglądu na temat natury przywiązania:

W tym śnie znalazłem się na urwisku wznoszącym się nad szeroką doliną. Miałem świadomość tego, że śnię, a więc wiedziałem, że nic mi się nie stanie jeśli skoczę. Kiedy to uczyniłem, zmienił mi się obraz rzeczy. Wszystko, co dotąd zwykłe, nagle rozwibrowało. Zewsząd otaczały mnie jaskrawe kolory. Nie spadłem ani nie odfrunąłem, po prostu zmienił się sam sen. Zniknęło z niego moje ciało. To prawda, że coś istniało, ale to coś było ledwie świadomością mojego umysłu wchodzącą po schodach. Obudziłem się po kilku krokach. Czułem moc i chęć powrotu do snu. Zasnąłem i znowu znalazłem się na schodach. Bardzo możliwe, że wtedy, gdy okazało się, że mogę latać we śnie, na jakiś czas przezwyciężyłem przywiązanie do bezpieczeństwa ciała fizycznego.”

Michael Katz Joga snu. Królewska droga do oświecenia (fragm., 2018), tłum. Dariusz Misiuna

 

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Connecting to %s