Skok w nieświadomość

Pablo Picasso „Karty”, 1912. Albertina, Wiedeń 2018

„Jak mu wyjaśnić, że żadna studnia, ani ta, ani jakakolwiek inna, nie ugasi pragnienia, które go trawi? On chce zbiornika, do którego miałyby wpłynąć wymieszane wody wszystkich studni i rzek, chce morza, które wyobraża Arkan zwany Gwiazdą lub Gwiazdami, celebrujący wodne początki życia, triumf wymieszania i łaski bożej ciśniętej w morze. Naga bogini bierze dwa dzbany, które zawierają jakieś soki trzymane o chłodzie dla spragnionych (dookoła widać tylko żółte wydmy słonecznej pustyni), i przechylając naczynia, podlewa usiany kamykami brzeg: w jednej chwili pustynię porasta skalnica gronkowa, a pomiędzy gruboszowatymi liśćmi śpiewa szpak, życie jest marnotrawieniem materii, morski kocioł wtóruje tylko konstelacjom, które od milionów lat ubijają atomy w moździerzach własnych eksplozji, widniejących tutaj na mlecznym niebie.

Cary Sheet Tarot / The Rider-Waite Deck / Salvador Dali Universal Tarot / Mountain Dream Tarot, Bea Nettles

Młodzieniec rzuca kartę na stół takim gestem, jakby chciał zakrzyknąć: – Morze! Chcę morza!
– I będziesz je miał! – Odpowiedź gwiezdnej władczyni może stanowić jedynie przepowiednię kataklizmu, i wkrótce podnosi się poziom oceanów, woda zalewa opuszczone miasta, podmywa łapy wilków, które chronią się na pagórkach, wyjąc do ciążącego Księżyca, podczas gdy armia skorupiaków wypełza z dna otchłani, aby znów zawładnąć światem. Piorun strzela w wierzchołek drzewa, burząc mury i wieżę wiszącego miasta, rozświetla widok jeszcze potworniejszy, na który szykuje nas młodzieniec, odkrywając następną kartę (…).

Wiatr to czy fale? Linie naszkicowane w tle mogłyby oznaczać, że wielka fala zalała już wierzchołek drzewa i cała roślinność znika pośród rozbujanych alg i macek. Oto jak dopełnia się wybór człowieka, który nie dokonuje wyboru: ma już swoje morze, o tak, i zatopiony głową w dół, kołysze się pośród koralowych otchłani jako Wisielec, zawieszony za nogę wśród gronorostów, które unoszą się pod nieprzejrzystą powierzchnią oceanu, i wlecze za sobą zielone włosy morskiej sałaty, zamiatając nimi urwiste dno. (A zatem to jest karta, w której Madame Sosostris, słynna clairvoyante z mało wiarygodnego nadania, odgadując prywatne i zawodowe losy zasłużonego urzędnika towarzystwa ubezpieczeniowego Lloyd’s, ujrzała zatopionego fenickiego marynarza?)
Jeżeli jedyną rzeczą, której pragnął, było wyjście poza ograniczenie jednostki, poza kategorie i role, po to, aby usłyszeć dudnienie grzmotu w molekułach, mieszanie się substancji pierwszych i ostatnich, oto droga, którą otwiera przed nim Arkan zwany Światem.”

Italo Calvino Opowieść chwiejnego młodzieńca w: Zamek krzyżujących się losów (1973), tłum. Anna Wasilewska (2000). Ilustracja (rozkład Tarota) tamże.

 

„How to explain that, with his consuming thirst, neither this well nor that would suffice? What he wants is the cistern where the waters of all wells and all rivers are poured and mingled, the sea depicted in the Arcanum known as The Star or The Stars, where life’s aquatic origins are celebrated as the triumph of mixture and of squandered opulence. A naked goddess takes two jugs containing who knows what juices kept cool for the thirsty (all around there are the yellow dunes of a sun-baked desert), and empties them to water the pebbled shore: and at that instant a growth of saxifrage springs up in the midst of the desert, and among the succulent leaves a blackbird sings; life is the waste of material thrown away, the sea’s cauldron merely repeats what happens within constellations that for billions of years go on pounding atoms in the mortars of their explosions, obvious here even in the milk colored sky.

In the way the youth slams these cards on the table we can almost hear him shouting: It’s the sea! It’s the sea I want!
‚And you shall have the sea’ The reply of the astral authority could only announce a cataclysm, the rising of the oceans’ level toward the abandoned cities, lapping the paws of the wolves that have taken refuge on the heights and howl toward The Moon, looming over them, while the army of crustaceans advances from the depth of the abysses to reconquer the globe. A thunderbolt that strikes the top of the tree, breaking every wall and tower of the suspended city, illuminates an even more horrifying sight, for which the youth prepares us, uncovering a card with a slow movement (…).

The wind, or waves? The lines drawn at the bottom of the card could indicate that the great tide is already engulfing the top of the tree and all vegetation is being dissolved in a swaying of algae and tentacles.  This is the answer to the choice of the man who does not choose: now he does indeed have the sea, he plunges into it headlong, swaying among the corals of the depths, Hanged by his feet in the sargassoes that half-submerged beneath the ocean’s opaque surface, and his green seaweed hair brushes the steep ocean beds. (Is this then the very card that Madame Sosostris, famous clairvoyante but not very reliable as to nomenclature, in prophesying the private and general destiny of the distinguished Lloyds employee, described as a drowned Phoenician sailor?)

If the only thing he wishes was to escape from individual limitation, from categories, roles, to hear the thunder that rumbles in molecules, the mingling of prime and ultimate substances, this then is the path that opens to him through the Arcanum known as The World.”

Italo Calvino The Waverer’s Tale / The Castle of Crossed Destinies (1973), translated by William Weaver (1979)

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s